Liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka pomyślnie rozpoczęła obronę tytułu na tegorocznym US Open, meldując się w drugiej rundzie nowojorskiego turnieju. Białorusinka pokonała Szwajcarkę Rebekę Masarovą 7:5, 6:1, a całe spotkanie trwało godzinę i 21 minut.
27-letnia tenisistka z Mińska w kolejnej fazie imprezy zmierzy się z Rosjanką Poliną Kudiermietową.
Choć Sabalenka ma obecnie aż 3292 punkty przewagi nad drugą w zestawieniu Igą Świątek, jej pozycja nie jest w pełni bezpieczna. Wszystko przez fakt, że w Nowym Jorku broni aż 2000 punktów za ubiegłoroczne zwycięstwo. Świątek w poprzedniej edycji zatrzymała się na ćwierćfinale i zdobyła 430 punktów, co daje jej większe pole do poprawy dorobku punktowego.
Scenariusz, w którym Polka wróci na szczyt rankingu WTA, jest jak najbardziej realny: wystarczy, że wygra US Open, a Sabalenka nie zdoła awansować do ćwierćfinału. Na fotel liderki może wskoczyć także trzecia obecnie Coco Gauff – warunkiem jest jej triumf i przedwczesna porażka Białorusinki.
